"Niezmiernie mi przykro, że w roli Bestii musiałam obsadzić Kazimierza zwanego Wielkim. Ale gdy idzie o stosunki z kobietami, króla na swój przydomek nie zasłużył. Słynął z rozpusty, miał tuziny kochanek, cztery żony, które jednakże synów mu nie rodziły. Zapewne w tym miejscu powinnam wyrazić ubolewanie, że nie zostawił męskiego potomka i na nim wygasa linia naszej wspaniałej piastowskiej dynastii. Jednak kiedy piszę historię Klary, mam ochotę wyrazić coś całkiem innego i wrzasnąć: a dobrze mu tak! Na szczęście nie jestem historykiem. Nie muszę ważyć racji, ukrywać emocji, uprawiać polityki historycznej, która każe tak a nie inaczej czytać dziejowe wypadki i kalkulować ich konsekwencje. Mogę odpuścić i pozwolić sobie na absolutną odmowę zrozumienia kwestii, że dzieje dynastii są ważniejsze niż losy jednej dziewczyny."
Zapewne każdy z nas, jak był dzieckiem marzył o tym, by zostać bohaterem jednej( bądź wielu) z bajek. Film "Zaczarowana" opowiada o nieco odwrotnej sytuacji, ale daje pewien ogląd na to, jakby to mogło wyglądać. Ale dlaczego o tym wspominam?
Dlatego, że książka o której dziś będę pisała jest zbiorem historii( po części opartych o życie prawdziwych ludzi) którzy mieli okazję przeżyć swoją "bajkę". Nie zawsze te historie zakończone są szczęśliwym zakończeniem, jednak każda jest na swój sposób wyjątkowa.
Budowa: podział na 5 części( Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Księżniczka na ziarnku grochu, Piękna i Bestia, Królewna Śnieżka) + wstęp, bibliografia i portrety bohaterów wraz z krótkimi notkami. Do każdej z bajek przyporządkowanych jest kilka bohaterów. Fajne jest to, że owe postacie nie są przyporządkowane na "chybił trafił". Czytając, mamy odczucie, że coś łączy tych bohaterów z bajkami. Na początku każdej części, mamy krótką wzmiankę o samej bajce i postaciach, które wystąpią( przedsmak takiego wstępu jest w zacytowanym fragmencie). Książka jest zbiorem wielu krótkich opowiadań, odnoszących się do danych władców i postaci z nimi związanych.
Od samego początku jesteśmy poinformowani przez autorkę, że nie są to historie do końca prawdziwe. Do niektórych faktów nie udało się dotrzeć historykom, co w dawnych czasach wykorzystali inni, by stworzyć nowe(może i lepsze) historie. Czytając nie możemy jednak odmówić tej nutki realizmu. Daty, nazwiska, dokładność sprawiają, że nie mamy odczucia iż to tylko opowieść wyssane z palca.
Historie: znajdziemy tu nie tylko opowieści o znanych nam postaciach z lekcji historii, jak też poznamy, kilka osób pominiętych w podręcznikach, co nie znaczy, że mniej ważnych.
Od samego początku jesteśmy poinformowani przez autorkę, że nie są to historie do końca prawdziwe. Do niektórych faktów nie udało się dotrzeć historykom, co w dawnych czasach wykorzystali inni, by stworzyć nowe(może i lepsze) historie. Czytając nie możemy jednak odmówić tej nutki realizmu. Daty, nazwiska, dokładność sprawiają, że nie mamy odczucia iż to tylko opowieść wyssane z palca.
Historie: znajdziemy tu nie tylko opowieści o znanych nam postaciach z lekcji historii, jak też poznamy, kilka osób pominiętych w podręcznikach, co nie znaczy, że mniej ważnych.
Autorka: co wnikliwsze oko dostrzeże patrząc na okładkę dostrzeże, że autorka jest też autorką bloga Kobiety i historia. Osoby, które będą czuły niedosyt po przeczytaniu książki, na pewno znajda na nim coś, co ich zainteresuje.
Bohaterowie: tu tylko mała wzmianka. Dlaczego mała? Nie chciałabym męczyć was charakterystyką każdego z bohaterów, bo jest ich zwyczajnie za dużo. Jednak chciałabym wspomnieć, że każdy z nich jest na tyle wyrazisty i wyjątkowi, iż nie mamy poczucia nudy, czy obojętności względem bohaterów. Znajdziemy tu nie tylko, księżniczki, czekające na wybawienie, ale możemy zagłębić się w historie kobiet, które potrafiły walczyć o swoje( nie zawsze z pozytywnym skutkiem i szczęśliwym zakończeniem).
Podsumowanie: Książka jest niezwykle lekka, ciekawa, pisana bardzo przyjaznym i językiem. Moim zdaniem warto ją przeczytać. Na pewno nie sprawi, że dowiemy się masy przydatnych informacji i teraz każdy sprawdzian z historii będziemy zdawać na piątkę. Jest to raczej miła odskocznia od podawania suchych faktów i kilka ciekawostek, o których nie dowiedzielibyśmy się na lekcjach historii. Może ta książka zmieni podejście do historii tym, którzy jak kiedyś ja szczerze jej nienawidzili.
Bohaterowie: tu tylko mała wzmianka. Dlaczego mała? Nie chciałabym męczyć was charakterystyką każdego z bohaterów, bo jest ich zwyczajnie za dużo. Jednak chciałabym wspomnieć, że każdy z nich jest na tyle wyrazisty i wyjątkowi, iż nie mamy poczucia nudy, czy obojętności względem bohaterów. Znajdziemy tu nie tylko, księżniczki, czekające na wybawienie, ale możemy zagłębić się w historie kobiet, które potrafiły walczyć o swoje( nie zawsze z pozytywnym skutkiem i szczęśliwym zakończeniem).
Podsumowanie: Książka jest niezwykle lekka, ciekawa, pisana bardzo przyjaznym i językiem. Moim zdaniem warto ją przeczytać. Na pewno nie sprawi, że dowiemy się masy przydatnych informacji i teraz każdy sprawdzian z historii będziemy zdawać na piątkę. Jest to raczej miła odskocznia od podawania suchych faktów i kilka ciekawostek, o których nie dowiedzielibyśmy się na lekcjach historii. Może ta książka zmieni podejście do historii tym, którzy jak kiedyś ja szczerze jej nienawidzili.

Bardzo ciekawa recenzja :)
OdpowiedzUsuńJa byłam zachwycona tą książką, sposobem pokazania historii.
OdpowiedzUsuńDominika z bloga http://paniliterowa.blogspot.com/
Chyba aż się skuszę, bo uwielbiam historię i książki jej dotyczące :) Bardzo ciekawy sposób na przedstawienie recenzji ;)
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że czuję się zainteresowana. To może być całkiem ciekawa historia na kolejne jesienne wieczory
OdpowiedzUsuńSkoro warto, to chyba należy się skusić. Dzięki za recenzję!
OdpowiedzUsuńJestem skuszona ❤
OdpowiedzUsuń