"Dlatego właśnie lepiej udawać, że jest się taką samą osoba jak wszyscy, chociaż w głębi duszy człowiek wie, że jest inny. "To moja wina" - wmawiałem sobie wtedy. Moja wina, że nie jestem normalny, że nie mogę być jak Roamer, Ryan czy Charlie. "To moja wina" - powtarzam sobie teraz".Bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Jednak wszyscy znamy uczucie, gdy wybierając książkę, zamiast przypomnieć sobie o czymś, co już od dłuższego czasu u nas zalega na półce i czeka na przeczytanie, sięgamy po nowości wydawnicze lub to co już znamy i lubimy. Tak przynajmniej było ze mną.
Historia "Wszystkich jasnych miejsc" zaczyna się na gdy nasi główni bohaterowie spotykają się na szczycie szkolnej wieży. Im dłużej tam są, tym ciężej jest im zejść na dół i wrócić do swojego życia jednak pomagając sobie wzajemnie, udaje im się to. Od tego momentu ich drogi będą przecinać się częściej niż by tego chcieli. A może nie tak często?
Chcąc opowiedzieć trochę o tej książce chciałabym zwrócić uwagę na kilka aspektów:
Akcja: książka ta jest powieścią młodzieżową poruszającą trudne i życiowe tematy jak np. etykietowanie ludzi, samobójstwa, przeżywania śmierci bliskiej osoby itd. W tym wypadku nie możemy mówić o nieprzewidywalnych zwrotach akcji. Czytając tę książkę chwilami uronimy kilka łez, dlatego zaleca się mieć przy sobie paczkę chusteczek. Tak na wszelki wypadek :)
Narracja: mamy to do czynienia z podwójna narracją 1 osobową. Dzięki temu zabiegowi możemy lepiej poznać bohaterów, dowiedzieć się co myślą jak odnoszą się do danej sytuacji. Pozwala nam to lepiej ich poznać, zrozumieć co dzieje się w ich głowach.
Bohaterowie: Theo i Violet bardzo się od siebie różnią. On: chłopak z problemami, wyciągający coraz to nowe ciekawostki o samobójstwie, jednak żyjący pełnią życia. Ona: wycofana, nie mająca chęci do życia. Pomimo różnic, potrafią sobie pomóc i się zrozumieć. Możemy powiedzieć, że są to osoby, na które moglibyśmy się natknąć idąc po zakupy, czy oddając książkę do biblioteki. Dzięki temu zżywamy się z nimi i im kibicujemy.
Schematy: pisząc książkę o nastolatkach z problemami bardzo trudno było nie popaść w pewne schematy.Czytając, nie odczuwamy ich aż tak bardzo a nawet sprawiają, że książka ma swój klimat i jest spójna. Jednak, dla osób, które czytają książki młodzieżowe jedna na drugą, możemy bardziej zwracać na nie uwagę a przez to książka na tym straci. Mi osobiście nie przeszkadzały one aż tak bardzo.
Zakończenie: ostatnie 60 stron dla mnie było jednym wielkim morzem łez. Nie zamierzam zdradzać, co się wydarzyło aby nikomu nie psuć przyjemności z czytania. W tym miejscu mogę jedynie opisać jakie uczucia mi towarzyszyły. Był to smutek, żal a z drugiej strony nadzieja na pozytywną zmianę mimo wszystko.
Autorka: jeszcze większym BUM dla mnie, przebijającym nawet zakończenie, była wypowiedz autorki zamieszczona na koniec książki. Nie polecam czytać jej przed przeczytaniem całej książki. Słowa autorki, dały mi nowe, odmienne i bardziej realne spojrzenie na całą książkę a uczucia towarzyszące zakończeniu i miłość do tej książki jeszcze bardziej wybrzmiała.
Nie jestem w stanie napisać nic, co mogło by być minusem tej książki. Jest to wspaniała książka, którą będę polecać każdemu.
★★★★★☆
A czy Wy już czytaliście "Wszystkie jasne miejsca"? Podzielcie się swoimi opiniami :)
Narracja: mamy to do czynienia z podwójna narracją 1 osobową. Dzięki temu zabiegowi możemy lepiej poznać bohaterów, dowiedzieć się co myślą jak odnoszą się do danej sytuacji. Pozwala nam to lepiej ich poznać, zrozumieć co dzieje się w ich głowach.
Bohaterowie: Theo i Violet bardzo się od siebie różnią. On: chłopak z problemami, wyciągający coraz to nowe ciekawostki o samobójstwie, jednak żyjący pełnią życia. Ona: wycofana, nie mająca chęci do życia. Pomimo różnic, potrafią sobie pomóc i się zrozumieć. Możemy powiedzieć, że są to osoby, na które moglibyśmy się natknąć idąc po zakupy, czy oddając książkę do biblioteki. Dzięki temu zżywamy się z nimi i im kibicujemy.
Schematy: pisząc książkę o nastolatkach z problemami bardzo trudno było nie popaść w pewne schematy.Czytając, nie odczuwamy ich aż tak bardzo a nawet sprawiają, że książka ma swój klimat i jest spójna. Jednak, dla osób, które czytają książki młodzieżowe jedna na drugą, możemy bardziej zwracać na nie uwagę a przez to książka na tym straci. Mi osobiście nie przeszkadzały one aż tak bardzo.
Zakończenie: ostatnie 60 stron dla mnie było jednym wielkim morzem łez. Nie zamierzam zdradzać, co się wydarzyło aby nikomu nie psuć przyjemności z czytania. W tym miejscu mogę jedynie opisać jakie uczucia mi towarzyszyły. Był to smutek, żal a z drugiej strony nadzieja na pozytywną zmianę mimo wszystko.
Autorka: jeszcze większym BUM dla mnie, przebijającym nawet zakończenie, była wypowiedz autorki zamieszczona na koniec książki. Nie polecam czytać jej przed przeczytaniem całej książki. Słowa autorki, dały mi nowe, odmienne i bardziej realne spojrzenie na całą książkę a uczucia towarzyszące zakończeniu i miłość do tej książki jeszcze bardziej wybrzmiała.
Nie jestem w stanie napisać nic, co mogło by być minusem tej książki. Jest to wspaniała książka, którą będę polecać każdemu.
★★★★★☆
A czy Wy już czytaliście "Wszystkie jasne miejsca"? Podzielcie się swoimi opiniami :)

Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką.. hm.. może po nią sięgnę, jestem ciekawa czy uda jej się doprowadzić mnie do łez, ponieważ raczej płaczę na filmach a nie przy książkach..
OdpowiedzUsuńTo super, że udało mi się Cię namówić :)
OdpowiedzUsuńOby książka nie zawiodła oczekiwań.
Nie czytałam :) ale czuję się zachęcona do przeczytania. Trudna, poruszająca tematyka? Jestem na tak.
OdpowiedzUsuńNa pewno poruszającej i chwilami trudnej tematyki nie zabraknie. Cieszę się że udało mi się zachęcić do lektury :)
Usuńnie czytałam książki ale po Twojej lekturze chętnie po nią sięgnę
OdpowiedzUsuńTo super ;)
UsuńPozdrawiam
Jeszcze nie czytałam tej pozycji, ale chętnie przeczytam po takiej recenzji :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Daria
Bardzo sie cieszę,że udalo mi się zachęcić do sięgnięcia po książkę
UsuńRównież pozdrawiam
Nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę <3 zwłaszcza po Twoim opisie. Od siebie mogę polecić Ci "Dziewczyny chcą się zabawić" :)
OdpowiedzUsuń