" - Dzieci chcą być kochane, co nie? - Ledwo ją słyszał w tej kakofonii. - Chcą mieć kogoś, kto przytuli, kiedy stłucze się kolano, albo jak stary, znaczy ojciec, niesłusznie nakładzie w dupsko. I żeby ten ktoś wziął czasem na kolana. I przeczytał bajkę. I jeszcze powiedział, że no... że ten konkretnie dzieciak jest fajny. Najfajniejszy na świecie. O taką miłość właśnie mi się rozchodzi. Rozumie? "
Po przeczytaniu tego cytatu wydaje mi się, że nie muszę już nic więcej pisać jeśli chodzi o wstęp do tej recenzji. Przynajmniej mam taką nadzieję...
Przed laty dokonano brutalnego zabójstwa na młodej dziewczynie. Teraz, gdy już wydaje się, że wszystko wróciło do normy, zostaje znaleziona kolejna dziewczyna. Niby nic nadzwyczajnego, jednak obu ofiarom ucięto dłonie. W tym samym czasie Bartosz Konecki dostaje zlecenie na śledzenie pewnej kobiety, która zaczyna zadawać zbyt wiele pytań o sprawę sprzed lat.
Czy obie sprawy są ze sobą związane? A jeśli tak to co jest dla nich wspólnym mianownikiem, czy raczej środkiem kręgu?
Budowa: występuje narracja 3 osobowa. Daje nam to możliwość obiektywnego spojrzenia na to, co obecnie dzieje się z naszym bohaterem. Cała historia opowiadana jest w czasie teraźniejszym( gdzie głównym bohaterem jest Konecki) i przeszłości. Dzięki temu zabiegowi, wiemy wcześniej o tym co dokładnie się zdarzyło, co do tego prowadziło, jakie są motywy. Konecki i Pałucha nie są naszymi jedynymi bohaterami, za którymi podążamy w fabule a uśpienie czujności, choćby na moment, może skutkować tym, że się pogubimy w tym, kto jest kim. Ale z pomocą przychodzą nam monologi wewnętrzne Koneckiego, który co jakiś czas układa sobie dotychczas zebrane informacje. Jeśli chodzi o fabułę nie mogło też zabraknąć wzmianki o bogatych opisach miejsc( łatwiej jest nam je sobie wyobrazić, bądź odwiedzić o ile jesteśmy akurat w Warszawie) i o odpowiednich wyrażeniach i paragrafach.
Kolejna część serii: w tym miejscu muszę wspomnieć o tym, iż "Krąg" jest drugim tomem. Pierwszym jest "Skaza". Podczas czytania był tylko jeden moment, w którym zastawiałam się nad tym, iż coś jest nie tak. Był to wątek zmarłej córki, o którym dowiadujemy się bardzo mało. Jednak nie licząc tego wątku, jest to kompletnie inna historia, ponieważ w większości skupiamy się na głównym wątku, czyli zabójstwie.
Fabuła: jak już wspomniałam wcześniej cała historia jest skupiona na głównym wątku. Nie to jednak jedyny wątek w tej książce. Moim zdaniem to dobrze, czytając możemy w pełni skupić się na sprawie i na szukaniu dowodów. Sam początek książki jest bardzo mocny i wręcz "wbija w fotel". Później, nie ma zbyt wiele akcji, jednak zakończenie rekompensuje wszystkie chwile lekkiego znużenia.
Tropy: nie wpadają naszemu bohaterowi do rąk od tak i to jest olbrzymim plusem. Niekiedy, czytając książki z nierozwiązaną sprawą, można mieć wrażenie, że tropy, bądź nowe dowody wpadają naszemu bohaterowi/bohaterce od tak. Tu tego nie ma, co trzyma nas w ciągłej niepewności i sprawdza naszą czujność, ponieważ nigdy nie wiemy, czy to czego się dowiedzieliśmy to coś wartościowego, czy tylko ślepy zaułek.
Przed laty dokonano brutalnego zabójstwa na młodej dziewczynie. Teraz, gdy już wydaje się, że wszystko wróciło do normy, zostaje znaleziona kolejna dziewczyna. Niby nic nadzwyczajnego, jednak obu ofiarom ucięto dłonie. W tym samym czasie Bartosz Konecki dostaje zlecenie na śledzenie pewnej kobiety, która zaczyna zadawać zbyt wiele pytań o sprawę sprzed lat.
Czy obie sprawy są ze sobą związane? A jeśli tak to co jest dla nich wspólnym mianownikiem, czy raczej środkiem kręgu?
Budowa: występuje narracja 3 osobowa. Daje nam to możliwość obiektywnego spojrzenia na to, co obecnie dzieje się z naszym bohaterem. Cała historia opowiadana jest w czasie teraźniejszym( gdzie głównym bohaterem jest Konecki) i przeszłości. Dzięki temu zabiegowi, wiemy wcześniej o tym co dokładnie się zdarzyło, co do tego prowadziło, jakie są motywy. Konecki i Pałucha nie są naszymi jedynymi bohaterami, za którymi podążamy w fabule a uśpienie czujności, choćby na moment, może skutkować tym, że się pogubimy w tym, kto jest kim. Ale z pomocą przychodzą nam monologi wewnętrzne Koneckiego, który co jakiś czas układa sobie dotychczas zebrane informacje. Jeśli chodzi o fabułę nie mogło też zabraknąć wzmianki o bogatych opisach miejsc( łatwiej jest nam je sobie wyobrazić, bądź odwiedzić o ile jesteśmy akurat w Warszawie) i o odpowiednich wyrażeniach i paragrafach.
Kolejna część serii: w tym miejscu muszę wspomnieć o tym, iż "Krąg" jest drugim tomem. Pierwszym jest "Skaza". Podczas czytania był tylko jeden moment, w którym zastawiałam się nad tym, iż coś jest nie tak. Był to wątek zmarłej córki, o którym dowiadujemy się bardzo mało. Jednak nie licząc tego wątku, jest to kompletnie inna historia, ponieważ w większości skupiamy się na głównym wątku, czyli zabójstwie.
Fabuła: jak już wspomniałam wcześniej cała historia jest skupiona na głównym wątku. Nie to jednak jedyny wątek w tej książce. Moim zdaniem to dobrze, czytając możemy w pełni skupić się na sprawie i na szukaniu dowodów. Sam początek książki jest bardzo mocny i wręcz "wbija w fotel". Później, nie ma zbyt wiele akcji, jednak zakończenie rekompensuje wszystkie chwile lekkiego znużenia.
Tropy: nie wpadają naszemu bohaterowi do rąk od tak i to jest olbrzymim plusem. Niekiedy, czytając książki z nierozwiązaną sprawą, można mieć wrażenie, że tropy, bądź nowe dowody wpadają naszemu bohaterowi/bohaterce od tak. Tu tego nie ma, co trzyma nas w ciągłej niepewności i sprawdza naszą czujność, ponieważ nigdy nie wiemy, czy to czego się dowiedzieliśmy to coś wartościowego, czy tylko ślepy zaułek.
"- A może to ja jestem normalny a świat dookoła zwariował? Rozejrzyj się wokół siebie, Zewsząd otaczają nas bałwochwalcze cielce. Te wszystkie korporacyjne kariery, stanowiska, awanse. Te marki samochodów, odmiany smartfonów. Internetowe społeczności, liczby lajków i komentarzy. Ludzie są gotowi wszystkiemu zaprzedać duszę, byle się w tym unurzać. Zamiast pokory, współczucia i przebaczenia wybierają nienawiść, chciwość, zazdrość. Uzależniają się już nie tylko od wódki czy automatów do gry, o których wiadomo przecież, że mają wbudowany algorytm oddzielania od skóry. Uzależniają się nawet od morderczej pracy, lichwiarskich kredytów, chwiejnej opinii innych i coraz gorszych informacji ze świata. Tak, bracie. Kręcimy się w kółko, wpatrzeni w pył pod naszymi stopami. I nawet nie zauważamy, że wysoko w górze świeci słońce."
Bohaterowie: to ludzie po przejściach, którzy na swój sposób radzą sobie z tym, co ich spotkało. W swoich notatkach nazwałam ich polskimi i chyba coś w tym jest. Czytając, czujemy, że te osoby mogły żyć w naszym kraju w tamtych czasach. Są niedoskonali a przez to do bólu prawdziwi. Na pewno, nie są też dobrymi wzorami do naśladowania. Pokazują, że tak na prawdę zło czai się w każdym z nas i tylko my decydujemy jacy będziemy.
Krąg: wydaje mi się że można to tłumaczyć na 2 sposoby. Krąg może być powiązaniami, pomiędzy "podejrzanymi". Każda osoba miała styczność z innymi i miała informację, które zbliżały nas do poznania prawdy. Jednak, przyglądając się okładce, ten krąg może wskazywać na to, iż związana jest w to coś więcej, aniżeli zwykłe rabusie. Takie przynajmniej było moje wrażenie. Zakończenie pokazało, iż moje przypuszczenia, nie były błędne.
Zakończenie: ah cóż to były za emocje! A po emocjach wszystko ułożyło się dobrze. Choć nie dla wszystkich. Jednakże, czytając ostatnie strony. możemy mieć wrażenie, iż nie wszystko zostało jeszcze powiedziane i spotkamy jeszcze pana Koneckiego w przyszłości. Może przy kolejnej sprawie.
Podsumowanie: chyba w końcu znalazłam polskiego autora, który przypadł mi do gustu. Książka jest dobra i nie można się do niczego przyczepić. Warto ją przeczytać i przekonać się na własnej skórze, czy jesteśmy w stanie odkryć kto jest zabójcą i dlaczego to robi, przed Bartoszem Koneckim. Mi się nie udało :)
★★★★☆☆
Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję wydawnictwu Znak :)


Ja jestem na dwusetnej stronie, bo oczywiście mam rozpoczęte cztery książki na raz. Zaraz kończę i sama napiszę recenzję, ale w tym miejscu również bym przyznała 4/6. Ani mniej ani więcej.
OdpowiedzUsuńJa właśnie jestem w trakcie czytania. 😉 Recenzuja bardzo fajna ciekawa 😃
OdpowiedzUsuńMoże w wolnej chwili się skuszę, ale póki co mam co czytać :)
OdpowiedzUsuń