Miesiąc temu, przeglądając książki z zakładki "przeczytane" na Lubimy czytać, zdałam sobie sprawę jak dużo serii rozpoczęłam a nie skończyłam. Sporządziłam więc dość długą listę, by podczas zastojów czytelniczych wiedzieć za co się zabrać. Jedną z takich serii była "Ognista" Sophie Jordan.
Piszę o tym wszystkim, ponieważ gdyby nie ta lista, nie zdecydowałabym się na przeczytanie tej serii gdyż czuję się na nią za stara. Przejdźmy jednak do mojej opinii.
Jacinda wraz ze swoją rodziną musi uciekać ze stada ponieważ dopuściła się niedopuszczalnego czynu za który grozi niezwykle okrutna kara. Jacinda jest dragonką i to niezwykle rzadką(jako jedyna w swoim stadzie jest ognioziejką). Czy uda jej się uciec od swojego przeznaczenia?
Pomysł: dragoni jako połączenie ludzi i pradawnych smoków o niezwykłych właściwościach wydaje się być mało rozchwytywanym pomysłem. Duży powiew świeżości mimo, iż książka zostawała wydana dawno("Ognista" 2011. "Niewidzialna" 2012). Jednak autorka powieliła bardzo dużo schematów i przez to zmarnowała cały potencjał tej serii.
Akcja: trzymająca nas w niepewności. Ma chwile przestojów ale tylko po by za chwilę znów ruszyć i nas porwać. Właśnie dzięki akcji, książkę pochłania się w bardzo szybkim tempie. Sama pochłonęłam je w kilka godzin.
Świat: jest bardzo dobrze opisany, z wieloma szczegółami, pozwalającymi nam na wyobrażenie sobie miejsca, o którym czytamy i większe odczuwanie całej historii. Jednak, ogranicza się tylko do 2/3 miejsc, czemu towarzyszy delikatna klaustrofobia.
Schematy: powielane z każdej możliwej młodzieżówki w ilościach hurtowych. Możliwe, że na tamte czasy było to coś odkrywczego i innowacyjnego. Teraz jest to jedynie kropla w morzu. "Myśliwy zakochany w swej ofierze". Czy tylko mi ten cytat aż za bardzo zalatuje "Zmierzchem"??
Bohaterowie: jak dla mnie przez wystąpienie schematów bohaterowie stali się płacy i jednowymiarowi. Nie mamy żadnej cechy, która mogłaby wyróżniać bohaterów na tle innych książek. Oczywiście, gdy zaczynamy się angażować w fabułę( a przychodzi to z łatwością) przestaje nam to przeszkadzać. Ale po przeczytaniu całości zdamy sobie z nich sprawę i to może w znaczący sposób wpłynąć na naszą ocenę całości. Osoby często sięgające po młodzieżówki również to dostrzegą.
Zakończenia: tak jak i fabuła, są bardzo dobrze zrobione. Obie książki kończą się w idealnym momencie, niejako wymuszając na nas przeczytanie kolejnego tomu.
Niedokończona seria: w Polsce są dostępne tylko 2 z 3 tomów. Jest to minusem i to bardzo dużym, bo osoby nie czytające dobrze po angielsku nie będą miały szansy dowiedzieć się, jakie było definitywne zakończenie tej serii. Wielka szkoda. Sama z chęcią przeczytałabym ostatni tom aby poznać zakończenie i pełnoprawnie stwierdzić, że zakończyłam tę serię.
Czy polecam?
Może być to fajną rozrywką dla młodszej młodzieży. Może być również fajną odskocznią, od ciężkich lektur. Jednak nie wydaje mi się, aby zaczynać tę książki i nigdy tak na prawdę jej nie skończyć. Decyzję pozostawiam Wam.
★★✰✰✰✰
Piszę o tym wszystkim, ponieważ gdyby nie ta lista, nie zdecydowałabym się na przeczytanie tej serii gdyż czuję się na nią za stara. Przejdźmy jednak do mojej opinii.
Jacinda wraz ze swoją rodziną musi uciekać ze stada ponieważ dopuściła się niedopuszczalnego czynu za który grozi niezwykle okrutna kara. Jacinda jest dragonką i to niezwykle rzadką(jako jedyna w swoim stadzie jest ognioziejką). Czy uda jej się uciec od swojego przeznaczenia?Pomysł: dragoni jako połączenie ludzi i pradawnych smoków o niezwykłych właściwościach wydaje się być mało rozchwytywanym pomysłem. Duży powiew świeżości mimo, iż książka zostawała wydana dawno("Ognista" 2011. "Niewidzialna" 2012). Jednak autorka powieliła bardzo dużo schematów i przez to zmarnowała cały potencjał tej serii.
Akcja: trzymająca nas w niepewności. Ma chwile przestojów ale tylko po by za chwilę znów ruszyć i nas porwać. Właśnie dzięki akcji, książkę pochłania się w bardzo szybkim tempie. Sama pochłonęłam je w kilka godzin.
Świat: jest bardzo dobrze opisany, z wieloma szczegółami, pozwalającymi nam na wyobrażenie sobie miejsca, o którym czytamy i większe odczuwanie całej historii. Jednak, ogranicza się tylko do 2/3 miejsc, czemu towarzyszy delikatna klaustrofobia.
Schematy: powielane z każdej możliwej młodzieżówki w ilościach hurtowych. Możliwe, że na tamte czasy było to coś odkrywczego i innowacyjnego. Teraz jest to jedynie kropla w morzu. "Myśliwy zakochany w swej ofierze". Czy tylko mi ten cytat aż za bardzo zalatuje "Zmierzchem"??
Bohaterowie: jak dla mnie przez wystąpienie schematów bohaterowie stali się płacy i jednowymiarowi. Nie mamy żadnej cechy, która mogłaby wyróżniać bohaterów na tle innych książek. Oczywiście, gdy zaczynamy się angażować w fabułę( a przychodzi to z łatwością) przestaje nam to przeszkadzać. Ale po przeczytaniu całości zdamy sobie z nich sprawę i to może w znaczący sposób wpłynąć na naszą ocenę całości. Osoby często sięgające po młodzieżówki również to dostrzegą.Zakończenia: tak jak i fabuła, są bardzo dobrze zrobione. Obie książki kończą się w idealnym momencie, niejako wymuszając na nas przeczytanie kolejnego tomu.
Niedokończona seria: w Polsce są dostępne tylko 2 z 3 tomów. Jest to minusem i to bardzo dużym, bo osoby nie czytające dobrze po angielsku nie będą miały szansy dowiedzieć się, jakie było definitywne zakończenie tej serii. Wielka szkoda. Sama z chęcią przeczytałabym ostatni tom aby poznać zakończenie i pełnoprawnie stwierdzić, że zakończyłam tę serię.
Czy polecam?
Może być to fajną rozrywką dla młodszej młodzieży. Może być również fajną odskocznią, od ciężkich lektur. Jednak nie wydaje mi się, aby zaczynać tę książki i nigdy tak na prawdę jej nie skończyć. Decyzję pozostawiam Wam.
★★✰✰✰✰
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz