"Odrzucona przez wszystkich i nieistotna."
Jak się zapewne domyślacie się, po przeczytaniu tytułu tego wpisu książka "Samobójca" Agnieszki Ziętarskiej nie zachwyciła mnie. Oczywiście mogłabym poprzestać na tej dość ubogiej opinii i się z Wami pożegnać, wywołując tym samym , falę hejtu i poczucia zmarnowanego czasu. Tak jednak nie będzie. A jako, że zawitaliście na ten blog (co niezwykle mnie cieszy :)), skorzystam z tego, że jesteście i w kilku punktach przedstawię, dlaczego mam taką a nie inną opinię.
przeglądając zakamarki yt natknęłam się na tą playlistę. Sama z niej nie korzystałam, ale może komuś się przyda.
1 część serii: poza "Samobójcą" mają się również ukazać "Wieczny" i "Twórca". Po przeczytaniu tej książki miałam poczucie, że nie na wszystkie pytanie, które zrodziły się w mojej głowie uzyskałam odpowiedź. Samo zakończenie daje autorce swego rodzaju furtkę, do napisania dalszych części i rozwinięcia niektórych wątków.
Budowa: narracja jest prowadzona na zmianę przez Florę i Felisa ( imiona na tą samą literę, przypadek?). Na pewno daje nam to możliwość pełniejszego spojrzenia na całą historię i dzięki temu dowiadujemy się na czym polega i jaka jest struktura działania Niezmiennych. Co do budowy moją uwagę przykuły lekko nierealne dialogi i błędy np. brak spacji, czy "z" zamiast "ż". Niby szczególiki, ale osoby bardziej wrażliwe na takie rzeczy, na pewno zwrócą na to uwagę.
Akcja: utrzymana jest na dość stałym poziomie. A będąc bardziej precyzyjną: ciągle coś się dzieje. Nie są to oczywiście wydarzenia, które wgniotą nas w fotel i sprawią, że zapomnimy o otaczającym nas świecie. Przez całą książkę widzimy zachowania bohaterów, które dążą ku jasno wytyczonemu celowi. Chodzi mi o to, że po przeczytaniu książki mamy wrażenie, że każda rzecz, którą zrobił/zrobiła bohaterka miało swój cel.
Niezmienni: jak dla mnie jest to bardzo fajny pomysł na historię(oczywiście mając w głowie to, że gdzieś się to już pojawiło). Dzięki temu, że dane nam czytać historię opowiadaną z perspektywy Felisa możemy się dowiedzieć bardzo wiele na temat funkcjonowania Niezmiennych, ich zasad, jaki jest podział i jakie zadania ma, każda z "frakcji". Na pewno dalsze części jeszcze bardziej usystematyzują nam całą wiedzę, a może dowiemy się czegoś nowego?
Schematy: nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o występujących schematach. Nie zamierzam oczywiście wymieniać, bo to zepsułoby Wam przyjemność z czytania i odkrywania ich na własną rękę. Chciałabym jedynie zaznaczyć, że występują i jeśli są czytelnicy, których razi nadmierne występowanie utartych już schematów, powinni dłużej zastanowić się nad tym, czy ta pozycja na pewno jest dla nich.
Bohaterowie: sympatyczni. Chwilami schematyczni. Choć nie ukrywam, iż zachowanie (a bardziej myślenie) lekko mnie irytowało. Zaś jej rodzinie z czystą przyjemnością powiedziałabym co o nich myślę. Jak można być takim okropnym? Zgrozo...
Zakończenie: słodkie i cukierkowe. Tak jak wspominałam wcześniej nie daje nam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale rozumiem z czego to wynika.
Podsumowanie: moim zdaniem jest to dobra książka dla młodszej młodzieży/osób, które dopiero zaczynają z czytaniem takiej literatury. Co do pozostałych osób - uważam, że istnieją lepsze książki, którymi powinniście się zainteresować.
Za możliwość zrecenzowania książki "Samobójca" ogromnie dziękuję wydawnictwu Dlaczemu.


Brak komentarzy :
Prześlij komentarz